Z czym jeść hummus?

Hummus na kanapce

Hummus to zdecydowanie jedna z najpopularniejszych potraw kuchni arabskiej, która zadomowiła się także na rynku europejskim. Czym jednak jest hummus i z czym się go je? Co warto o nim wiedzieć?

Czym jest hummus?

Hummus to popularna potrawa wywodząca się z zachodniej Azji. Najczęściej ma postać gęstej pasty lub lekkiego sosu, który przyrządzany jest głównie z ugotowanej ciecierzycy, tahini (pasty sezamowej) oraz oliwy. Znana jest przede wszystkim jako tradycyjna potrawa bliskowschodnia, jednak od kilku dekad coraz intensywniej obecna na półkach sklepowych w Europie, Ameryce Północnej i Australii. Pochodzenie samego dania nie jest do końca jasne — historycy kulinarni wskazują na stulecia wspólnej tradycji w krajach Lewantu, podczas gdy współcześnie trwa spór o narodową przynależność receptury. Najzacieklej o miano twórcy walczą Liban oraz Izrael, choć podobne kompozycje strączkowe znano już w starożytnym Egipcie.

Pierwsze pisane wzmianki o potrawach przypominających hummus pochodzą z manuskryptów z XIII wieku znalezionych w Kairze. Receptury tamtych czasów zawierały nie tylko ciecierzycę, ale także ocet, czosnek, zioła i przyprawy korzenne. Współczesna wersja hummusu ustabilizowała się w XIX i XX wieku, kiedy to tahini stało się standardowym składnikiem, nadając pascie charakterystyczny orzechowy posmak i gładką konsystencję.

Skąd popularność hummusu?

Hummus jest bardzo popularną potrawą zwłaszcza w kuchni wegetariańskiej i wegańskiej, z racji licznych wartości odżywczych zbliżonych do potraw mięsnych. Dzieje się tak, ponieważ ciecierzyca, z której najczęściej wykonany jest hummus, zawiera wiele witamin i minerałów, a także znaczną ilość pełnowartościowego białka roślinnego — około 8–9 gramów na porcję 100 gramów pasty. Używa się go więc zarówno jako zamiennika produktów zwierzęcych, jak i dodatku wzbogacającego posiłki o błonnik i nienasycone kwasy tłuszczowe.

Globalny boom na hummus rozpoczął się na przełomie lat 90. i 2000., kiedy konsumenci w krajach zachodnich zaczęli szukać alternatyw dla tradycyjnych tłustych przekąsek. Producenci żywności odpowiedzieli licznymi wariantami smakowymi — od klasycznego po wersje z burakiem, szpinakiem, suszonymi pomidorami czy papryką. Wzrost zainteresowania dietami śródziemnomorskimi oraz kuchnią bliskowschodnią sprawił, że rynek hummusu w samej Europie osiągnął wartość ponad 500 milionów euro rocznie.

Dodatkowym czynnikiem napędzającym popularność jest uniwersalność aplikacji kulinarnych oraz względna łatwość przygotowania w warunkach domowych. W wielu krajach hummus stał się bardziej dostępny niż produkty lokalnej kuchni tradycyjnej, a jego obecność w menu restauracji odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na opcje roślinne.

Hummus — do czego dodawać?

Pastę hummus można spożywać na wiele różnych sposobów. Może być stosowany samodzielnie, na przykład do smarowania kanapek, tortilli lub jako podstawa pod tosty. Jest także świetnym dodatkiem do wielu dań, zarówno głównych, jak i przekąsek.

Hummus łączy się doskonale z surowymi lub blanszowanymi warzywami — marchewką, papryką, ogórkiem, rzodkiewką, kalarepą. Można go podawać jako sos do zamaczania na bankietach, przyjęciach czy spotkaniach przy grillu. Stanowi również bazę pod miski buddyjskie (buddha bowls), gdzie towarzyszy kaszy, pieczonym warzywom, awokado i kiełkom.

W kuchni bliskowschodniej hummus występuje częściej jako element kompozycji niż samodzielne danie. Tradycyjnie podaje się go obok falafel, czyli smażonych kulek z ciecierzycy, a także jako wypełnienie pity lub lavaszu. Świetnie sprawdza się jako emulsja wiążąca w sałatkach ziołowych (fattoush, tabouleh) oraz jako warstwa budująca smak w owiniętych wrapach z grillowanym kurczakiem lub jagnięciną.

Pasta ta znajduje zastosowanie również w daniach na ciepło — można ją dodać do zup krem jako zagęszczacz i źródło białka, wymieszać z makaronem zaraz po ugotowaniu, tworząc prostą bazę sosową, lub użyć jako glazury do pieczonych warzyw korzeniowych. W menu restauracji wegańskich hummus występuje często jako alternatywa dla sosów majonezowych, zwłaszcza w burgerkach i tortillach. Podczas organizacji imprez warto rozważyć koreczki na imprezę z hummusem jako bazą — świetnie zastępuje pasty serowe i tłuste dipy.

Jak zrobić hummus

Tak naprawdę przepisów na hummus jest wiele, jednak podstawa zawsze będzie taka sama. Pastę tę robi się najczęściej z ciecierzycy, choć spotyka się również wersje z bobu, białej fasoli lub grochu. Ciecierzycę należy namoczyć na noc (najlepiej 12–16 godzin), co skraca czas gotowania i poprawia strawność. Następnie gotuje się ją w dużym garnku z dodatkiem 1 łyżeczki sody oczyszczonej — soda sprawia, że ziarna stają się miększe i łatwiej się je rozbija.

Po ugotowaniu należy odlać część wody (jej pozostała ilość będzie miała wpływ na konsystencję pasty — mniej wody da gęstszy dip, więcej — płynniejszy krem). Całość należy zmiksować na gładką masę, najlepiej przy użyciu blendera stacjonarnego lub rozdrabniacza z funkcją mielenia.

Do tak przygotowanego i zmiksowanego ziarna dodaje się tahini, sok z cytryny, czosnek i przyprawy (sól, posiekaną natkę pietruszki, kmin rzymski, ewentualnie kolendrę lub paprykę). Tahini powinno stanowić około 15–20% masy ciecierzycy — to ono nadaje charakterystyczną kremowość i orzechowy aromat. Sok z cytryny równoważy słodkowatość ciecierzycy i podkreśla smak czosnku. Na samym końcu można, choć nie ma takiej konieczności, dodać także oliwę z oliwek najwyższej jakości, którą często leje się spiralnie na wierzch przed podaniem jako dekorację i dodatkowy akcent smakowy.

Profesjonaliści polecają krótkie blanszowanie ciecierzycy w wodzie z sodą (1–2 minuty), a następnie przepłukanie pod zimną wodą — dzięki temu skórki łatwiej odchodzą, co sprawia, że pasta będzie wyjątkowo jedwabista. Niektórzy kucharze dodają także kostkę lodu podczas blendowania, by uzyskać lżejszą, bardziej napowietrzoną konsystencję.

Dlaczego warto sięgnąć po hummus?

Jeżeli chodzi o smak, hummus zdecydowanie plasuje się w kategorii oznaczonej jako „specyficzny”. Niektórym może on pasować, innym nie — zwłaszcza osoby nieprzyzwyczajone do intensywnych smaków sezamu i czosnku mogą potrzebować czasu, by się do niego przyzwyczaić. Niewątpliwie jednak potrawa ta ma sporo zalet, które przesądzają o jego wartości w codziennej diecie.

Chodzi tutaj przede wszystkim o bogactwo składników odżywczych — hummus zawiera znaczną ilość białka roślinnego (około 7–8 g na 100 g), błonnik wspomagający trawienie i regulujący poziom cukru we krwi, tłuszcze nienasycone pochodzące z tahini i oliwy oraz węglowodany złożone zapewniające długotrwałe uczucie sytości.

Potrawa ta dostarcza także szerokiego spektrum witamin: tiaminę (B1) uczestniczącą w metabolizmie energetycznym, niacynę (B3) wspierającą układ nerwowy, foliany (B9) niezbędne zwłaszcza dla kobiet w ciąży, ryboflawinę (B2) pomagającą w regeneracji komórek, oraz witaminy A, C, E i K działające antyoksydacyjnie i wspierające odporność.

Nie można zapomnieć też o licznych minerałach: wapniu wzmacniającym kości, magnezie uspokajającym układ nerwowy, żelazie zapobiegającym anemii (szczególnie ważnym w dietach roślinnych), fosforze budującym tkankę kostną, potasie regulującym ciśnienie krwi, cynku wspierającym odporność oraz miedzi, manganie i selenie działających jako kofaktory enzymów antyoksydacyjnych.

Dodatkowym atutem jest niski indeks glikemiczny — hummus nie powoduje gwałtownych skoków poziomu glukozy, co czyni go odpowiednim dla osób z cukrzycą oraz tych, które dbają o kontrolę masy ciała. Błonnik pokarmowy zawarty w ciecierzycy wspiera kolonizację jelita przez korzystne bakterie probiotyczne, co przekłada się na lepsze wchłanianie składników odżywczych i poprawę ogólnego stanu zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *