Gdzie na pizzę w Katowicach?

Pizzeria

Polacy stali się wymagający i w Polsce chcą jeść jak… we Włoszech. Bez żadnych kompromisów. Na szczęście jest to możliwe, bo niejedni smakosze twierdzą, że pizza z polskiej pizzerii dorównuje daniom serwowanym w klasycznych trattoriach. A wiesz, że Katowice pizzą stoją? Wybranie 5 knajpek do naszego (nie)obiektywnego zestawienia było łatwością. I zaznaczamy, że nasza redaktorka jest stałą bywalczynią każdej z tych restauracji, dostaniesz więc najświeższe informacje.

La Vineria — kameralna atmosfera i drewniany piec

Jeśli zapytasz się Katowiczan, czy znają La Vinerię, to pewnie odpowiedzą, że nigdy o niej nie słyszeli. Na nasze i teraz już Twoje szczęście nie jest to restauracja zlokalizowana w centrum miasta, dzięki czemu wciąż udaje się jej zachować intymną atmosferę. Choć od razu uprzedzamy, gdy planujesz wypad na pizzę w weekend, warto wcześniej zarezerwować stolik, bo inaczej możesz wyjść z niej tak szybko, jak wszedłeś.

Przechodząc już do konkretów, La Vineria to restauracja z typową włoską kuchnią, a w karcie prym wiedzie pizza. Nie bez powodu zresztą, bo knajpka może pochwalić się piecem do pizzy opalanym drewnem. Najwięksi fani tego przysmaku mogą wybrać stolik znajdujący się przy stanowisku pracy pizzaiolo — obserwacja pracy nad ciastem i obsypywaniem go składnikami stanowi dodatkową rozrywkę podczas oczekiwania na zamówienie. Całość dopełnia elegancki, lecz jednocześnie przytulny wystrój oraz profesjonalna i przemiła obsługa, która zadba o każdy szczegół Twojej wizyty.

Dlaczego La Vineria wyróżnia się na tle konkurencji

Oprócz autentycznego drewnianego pieca, który nadaje pizzy niepowtarzalny smak wędzony, restauracja stawia na sezonowe składniki i regularnie odświeża swoją kartę. W zależności od pory roku możesz spróbować pizzy z truflami, świeżymi borowikami czy młodymi szpinakami. Atmosfera sprzyja zarówno romantycznym kolacjom, jak i spotkaniom w większym gronie — wnętrze jest na tyle przestronne, że nie czujesz się stłoczony, a jednocześnie wystarczająco kameralne, by rozmawiać bez podnoszenia głosu.

Warto zaznaczyć, że właściciele dbają o autentyczność receptur — mąka sprowadzana jest bezpośrednio z młynów z regionu Kampania, a pomidory San Marzano pochodzą z certyfikowanych upraw u podnóża Wezuwiusza. Taka dbałość o detale sprawia, że smak pizzy z La Vinerii rzeczywiście przypomina ten znany z małych włoskich miasteczek, gdzie każda pizzeria ma swoją rodzinną recepturę przekazywaną z pokolenia na pokolenie.

Vera Napoli — prawdziwa neapolitańska pizza

Teraz przenosimy się już do centrum Katowic i na drugim miejscu w naszym zestawieniu umieszczamy stosunkowo nową knajpką, Vera Napoli. Ale od razu ostrzegamy – nie każdy zasmakuje w jej kuchni. Skąd więc tak wysokie miejsce, zapytasz? Sprawa jest prosta. W Vera Napoli dostaniesz pizzę neapolitańską, której ciasto różni się od tej klasycznej. Można ją kochać lub nienawidzić. My kochamy, rzecz jasna.

Jeśli jednak się tam wybierzesz i dostaniesz niepokrojoną pizzę, to… nie pytaj o specjalny nożyk. Dlaczego? Obsługa szybko wytłumaczy, jak jeść tę pizzę, aby smakowała najlepiej. I tu się przyznamy, że sami po raz pierwszy tę wiedzę nabyliśmy właśnie w tej restauracji. Jako ciekawostkę dodamy, że Vera Napoli to siostra La Fontany w Tychach.

Czym jest pizza neapolitańska i jak ją jeść

Pizza neapolitańska charakteryzuje się gruboziarnistą mąką tipo 00, długim czasem wyrastania ciasta (minimum 24 godziny) oraz grubszym, bardziej napowietrzonym rantem, który Włosi nazywają „cornicione”. Ciasto wypiekane w bardzo wysokiej temperaturze (około 450-485 stopni Celsjusza) tworzy charakterystyczne przypalone plamki zwane „leoparding” — to znak rozpoznawczy prawidłowo wypieczonej pizzy neapolitańskiej.

Tradycyjnie taką pizzę je się zawijając trójkątny kawałek — taka technika zapobiega wyciękaniu sosu i sprawia, że każdy kęs zawiera idealną proporcję ciasta, sosu i dodatków. Ważne jest także tempo konsumpcji: pizza neapolitańska najlepiej smakuje bezpośrednio po wyjęciu z pieca, kiedy ciasto jest jeszcze wilgotne i elastyczne, a ser idealnie rozciągnięty. Po kilkunastu minutach jej konsystencja się zmienia, dlatego Włosi jedzą ją szybko, rozmawiając między kęsami, a nie przed lub po posiłku.

Pizza

Sezo’novo — pizzeria pod chmurką

Chodzisz latem na spacery po Dolinie Trzech Stawów? Koniecznie skieruj swoje kroki w stronę ulicy Francuskiej, przy lotnisku Muchowiec. Znajdziesz tam niepozorną pizzerię na świeżym powietrzu i co zaskakujące, z piecem do pizzy.

Naszym zdaniem Sezo’novo ma tylko jeden minus – jest otwarty wyłącznie w sezonie letnim. A gdy pogoda nie sprzyja i cały dzień pada, to lepiej się wcześniej upewnić, czy pizzeria nie jest dziś zamknięta. Takie informacje znajdziesz na ich profilu na Facebooku.

Letnia pizza w naturalnym otoczeniu

Sezo’novo to doskonałe miejsce na leniwą niedzielną pizzę po długim spacerze. Lokal otoczony jest zielenią, a stoliki ustawione są tak, by goście mogli podziwiać okoliczne tereny rekreacyjne. Mimo że kuchnia pracuje na świeżym powietrzu, standardy higieny i jakość dań są na najwyższym poziomie. W weekendy warto przyjść wcześniej — miejsca znikają błyskawicznie, zwłaszcza gdy temperatura przekracza 25 stopni. Obsługa działa w trybie ekspresowym, więc nawet podczas największego tłoku nie czeka się dłużej niż 20 minut.

Unikalność Sezo’novo polega też na tym, że możesz tu obserwować cały proces wypieku — od formowania ciasta, przez nałożenie składników, aż po moment wyjmowania gotowej pizzy z pieca. Dla dzieci to prawdziwa atrakcja, dorośli zaś doceniają transparentność procesu i pewność, że ich posiłek przygotowywany jest ze świeżych produktów. Menu jest proste, ale przemyślane — kilkanaście pozycji, z czego każda ma swoją wyrazistą charakterystykę smakową. W upalne dni warto skusić się na lemoniadę domowej roboty, która doskonale komponuje się z intensywnymi smakami pizzy.

Pizza z pieca — aromat, który zatrzymuje przechodniów

W ścisłym centrum Katowic, na ulicy Mielęckiego (a więc po drodze na najsłynniejszą ulicę w Katowicach, czyli Mariacką), spotkasz Pizzę z pieca. A jak przejdziesz obok niej i poczujesz ten zapach, to na pewno szybko wejdziesz do środka. Nie Ty jeden niestety, dlatego w weekend lepiej wcześniej zarezerwować stolik.

Nie wiemy, co w sumie nowego napisać, więc się powtórzymy. Zamówisz tu pizzę na cienkim, chrupiącym cieście, która, a jakże!, wychodzi prosto z pieca. Na dodatek składników nie powstydziłby się rodowity Włoch.

Lokalizacja i repertuar smaków

Pizza z pieca ma przewagę — jej centralne położenie sprawia, że świetnie sprawdza się zarówno jako przystanek w drodze do kina czy teatru, jak i miejsce na szybki lunch w trakcie przerwy w pracy. Menu oferuje zarówno klasyki jak Margherita czy Quattro Formaggi, ale również bardziej odważne propozycje z gruszką, gorgonzolą i orzechami włoskimi. Restauracja stawia na sezonowość — wiosną pojawia się pizza ze szparagami, latem z cukinią i bazylią, jesienią z dynią i rozmarynem.

Właściciele zadbali też o to, by wystrój wnętrza nawiązywał do włoskiej estetyki bez popadania w kicz — na ścianach wiszą czarno-białe fotografie neapolitańskich uliczek, a oświetlenie jest ciepłe i przytulne. Stoliki ustawione są na tyle blisko siebie, że czuć miejską energię, ale na tyle daleko, by nie podsłuchiwać rozmów sąsiadów. Karta win jest przemyślana — znajdziesz tu zarówno lekkie białe wina z północnych Włoch, jak i pełniejsze czerwone z Toskanii czy Sycylii.

Len Arte — popularność z lekkim zastrzeżeniem

Najbardziej popularną, znaną w Katowicach pizzerią jest Len Arte, lecz my przewrotnie umieszczamy ją na ostatnim miejscu. I bynajmniej nie z powodu pizzy, bo ta jest bardzo dobra. Mankamentem, nie tylko w naszej opinii, jest obsługa. Zawodna, często niemiła, opryskliwa dla klienta. Zmieniająca się bardzo często. Więc choć lubimy pizzę w Len Arte i przechodząc ulicą Mariacką, nie sposób nie rzucić okiem na to, czy w środku nie ma wolnych stolików, mając tak wspaniałą konkurencję, wolimy zajrzeć do knajpek z miejsc 1-4.

Co przemawiało za Len Arte mimo wszystko

Lokal od lat funkcjonuje w samym sercu miasta i wypracował sobie rozpoznawalną markę. Oprócz pizzy można tu zamówić świetne carpaccio, burratę z pomidorami oraz domowe tiramisu. Karta win jest bogatsza niż w większości konkurencyjnych miejsc. Jeśli trafisz na profesjonalnego kelnera, wizyta może być świetnym doświadczeniem — problem w tym, że jakość obsługi bywa bardzo zmienna. Mimo to, jeśli chodzi o samą pizzę, Len Arte dorównuje czołówce, więc jeśli przebaczysz ewentualne potknięcia kelnerów, kulinarnie będziesz zadowolony.

Warto również docenić rozbudowane menu — oprócz pizzy znajdziesz tu kilkanaście rodzajów past, risotto, dania mięsne i rybne, a także bogaty wybór deserów. Dla osób preferujących bardziej kompleksowe doznania kulinarne niż sama pizza, Len Arte oferuje więcej opcji niż pozostałe lokale z naszego zestawienia. Ceny są porównywalne z konkurencją, choć porcje bywają nieco mniejsze. Lokal dysponuje również niewielkim ogródkiem na tyłach budynku, co w ciepłe miesiące stanowi dodatkowy atut.

Katowice pizzerią stoją — warto to sprawdzić

To nie wszystkie pizzerie w Katowicach i pewnie jeszcze niejedna powinna zostać wyróżniona. Pamiętaj jednak, że to nasz (nie)obiektywny ranking i nic byśmy w nim nie zmienili. Ba! Jego stworzenie było wyjątkowo proste – a to wszystko dzięki dokładnym testom, które nasi redaktorzy z gorliwością godną podziwu regularnie przeprowadzają. Każda z tych pięciu restauracji ma swoją unikalną atmosferę i ofertę, więc warto przetestować je wszystkie i wyrobić sobie własne zdanie. A jeśli lubisz dobrą pizzę, sprawdź również inne gastronomiczne hity Śląska — region nie ustępuje pod względem kulinarnym największym polskim miastom.

Katowice zmieniają się w oczach — jeszcze kilka lat temu trudno było o prawdziwie włoską pizzę, dziś konkurencja jest na tyle silna, że właściciele pizzerii muszą nieustannie podnosić poprzeczkę. Dla mieszkańców i turystów to doskonała wiadomość, bo poziom dostępnych dań rośnie z miesiąca na miesiąc. Jeśli szukasz innych kulinarnych inspiracji, warto sprawdzić również miejsca warte odwiedzenia w Szczyrku, które oferują zupełnie inne, ale równie ciekawe doświadczenia smakowe. Śląsk gastronomicznie ma do zaoferowania znacznie więcej niż stereotypowe kluski i rolada — wystarczy otworzyć się na nowe smaki i dać szansę lokalnym restauratorom.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *